Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że zmarł Nasz Wielki Przyjaciel
Instruktor pilot Karol Gawora
Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w dniu 26 września 2019 r. o godzinie 12.00 w miejscowości Czarnolas.
Zarząd i Dyrektor Aeroklubu Łódzkiego
Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że zmarł Nasz Wielki Przyjaciel
Instruktor pilot Karol Gawora
Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w dniu 26 września 2019 r. o godzinie 12.00 w miejscowości Czarnolas.
Zarząd i Dyrektor Aeroklubu Łódzkiego
Adam Szyszkowski
Był wspaniałym instruktorem , człowiekiem i przyjacielem!
Jan Gołębiowski
Miałem ten przywilej,że już w dziecięcym wieku poznałem Pana Karola Gaworę,był w przyjacielskich relacjach z mymi rodzicami,którzy również przez jakiś czas pomieszkiwali z nami
w Jeżowie Sudeckim,a następnie w Ligocie Dolnej. Tam jak to chłopak,kręciłem się z kolegami z Ligoty po prawie całym kompleksie Lotniska,-z Górą Kamienną włacznie. Tam też chodziłem do szkoły do Niwek. Potem na skutek losów zmieniających się,wyjechalśmy z rodzicem i do Gliwic,gdzie Ojciec otrzymał nakaz pracy w tamtejszym Aeroklubie.
Po wielokroć Pan Karol odwiedzał nas,tak w Gliwicach,jak i w Kędzierzynie,gdzie rodzice zamieszkiwali aż do śmierci. Pan Karol odwiedzał nas,a w ostatnich latach Moich rodziców,był obecny na uroczystościach pogrzebowych. Zawsze ze wzruszeniem wspominam Pana Karola i Jego rodzinę.
Dariusz Choiński
Gawora (tak się przyjęło, że nazwisko a nie imię służyło za persona) był ode mnie starszy jakieś 30 lat. Jednak różnica wieku nie miała znaczenia. On wszystkich uważał za swojego dobrego kolegę. W podróży do Aeroklubu w Gdańsku opowiedział mi kawał historii swojego lotniczego życia, począwszy od momentu kiedy i jak związał się z lotnictwem, w tym z Aeroklubem Łódzkim. Na czym się szkolił, na czym latał, o samolotach, o szybowcach, o ludziach, o zawodach itp. itd.
Smutne, że ludzie stają się historią pamiętaną przez innych.
Dariusz Choiński
Gawora (tak się przyjęło, że nazwisko a nie imię służyło za persona) był ode mnie starszy jakieś 30 lat. Jednak różnica wieku nie miała znaczenia. On wszystkich uważał za swojego dobrego kolegę. W podróży do Aeroklubu w Gdańsku opowiedział mi kawał historii swojego lotniczego życia, począwszy od momentu kiedy i jak związał się z lotnictwem, w tym z Aeroklubem Łódzkim. Na czym się szkolił, na czym latał, o samolotach, o szybowcach, o ludziach, o zawodach itp. itd.
Smutne, że ludzie stają się historią pamiętaną przez innych.