Jak spędzić długi weekend?
Na to pytanie ciekawą odpowiedź znalazło pięciu polskich motolotniarzy (wśród nich jedna pani pilot). Postanowili oni polecieć motolotniami nad Morze Adriatyckie.
Jeden z członków wyprawy – pilot Aeroklubu Łódzkiego – Piotr Pieszyński wyleciał w środę rano, a pozostali w środę wczesnym popołudniem. Różne godziny wylotu sprawiły, że cała ekipa spotkała się dopiero w Słowenii, u podnóża Alp.
Piloci wspólnie dolecieli do włoskiego miasta Triest. Tam po jednodniowym rozkoszowaniu się słońcem Italii i kąpielą w morzu wybrali się w drogę powrotną. Jako, że przelot miał luźną formę rekreacji turystycznej uczestnicy wyprawy wykorzystali sposobność podziwiania z góry jeziora Balaton, rzeki Dunaj czy odwiedzin przyjaciół z Węgierskiej Mikrolotowej Reprezentacji Kraju. Ekipa odwiedziła też producentów ultralekkich statków powietrznych: słoweńską firmę Pipistrel i słowackich samolotów Eurofox.
Pogoda przez cały czas trwania wyprawy; nie licząc kilku epizodów, wręcz rozpieszczała pilotów. Widoki alpejskich ośnieżonych szczytów zapierały dech w piersiach.
Piloci przelecieli ponad 2 tysiące kilometrów w niespełna pięć dni, zdobyli cenne doświadczenia i odwiedzili siedem państw.
Wszyscy zgodnie przyznali, że należy propagować taki rodzaj turystyki lotniczej i namawiać do niej jak największe rzesze pilotów.
W wyprawie uczestniczyli:
pil. Piotr Pieszyński – Aeroklub Łódzki
pil. Agnieszka Jurkiewicz
pil. Przemysław Jurkiewicz
pil. Marcin Szczepański
pil. Ryszard Włodarczak
Szczegółowy opis wyprawy wraz z obszerną dokumentacją fotograficzną znajduje się na facebook’owym profilu Mirkolot.






